Rabin nieświadomie zdradza tajemnice żydostwa.

W styczniu 2018 Archidiecezja Łódzka zorganizowała coroczne „Dni Judaizmu w Kościele Katolickim”. Ta bluźniercza i niemożliwa do pogodzenia z wiarą impreza gościła wielu prelegentów i performerów, wśród których znalazł się rabin Dawid Szychowski. Wygłosił on wykład na temat Wieży Babel w tradycji żydowskiej. Na pierwszy rzut oka tytuł wykładu nie jest nazbyt zachęcający ale to tylko pozory. Rabin w tym wykładzie zdradza wiele tajemnic, które stoją za wprowadzaniem komunizmu, NWO, genderyzmu i innych podobnych strasznych ideologii. Dzięki Szychowskiemu możemy zrozumieć jakie motywacje kierują ludźmi, którzy chcą nas na siłę tymi ideologiami uszczęśliwić.

W tradycji chrześcijańskiej wieża Babel symbolizuje nieudaną próbę wyniesienia się człowieka do poziomu Boga, która zostaje ukarana rozproszeniem ludzkości i pomieszaniem języków. Motorem tych poczynań, przedstawionych w 11 rozdziale Księgi Rodzaju była ludzka pycha, matka wszystkich grzechów.

Genesis 11:4 – Przekład ks. Jakuba Wujka
„I rzekli: Pódźcie, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której wierzch dosięgałby do nieba: a uczyńmy sławne imię nasze pierwej niźli się rozproszymy po wszystkich ziemiach”.

W tradycji żydowskiej wieża Babel jest jednak interpretowana inaczej. To wielka idea, która jest słuszna i musi być realizowana, choćby nawet sam Bóg ją burzył. Dyskusji podlegają jedynie środki realizacji tej idei.

Czego zatem dowiemy się z wykładu rabina, któremu przysłuchiwał się z uwagą i sympatią „katolicki” hierarcha abp Grzegorz Ryś?

Numerami zaznaczono główne tezy rabina, przedstawione w czasie jego wykładu. W nawiasach umieszczone są komentarze odnoszące się do współczesnej sytuacji społecznej i politycznej, skorelowanej z tezami rabina). Słowo idea może być zastąpione przez: komunizm, socjalizm, NWO, globalizm itp.

1. Próba wynoszenia się człowieka do poziomu Boga jest dobra czyli pycha jest cnotą.
(Czysta żydomasońska koncepcja, w której każdy jest dla siebie Bogiem tzn. sam decyduje co jest dobre a co jest złe wg swojego subiektywnego sumienia.)

2. W niebie jest tylko Bóg i aniołowie czyli zbawienie dusz nie istnieje.
(Zaprzeczenie całej nauki chrześcijańskiej. Należy dodać, że judaizm niejasno wypowiada się w sprawie życia po śmierci lub życia wiecznego. Jest to zatem w praktyce religia zupełnie świecka, skupiająca się na zyskach, zasługach i przewagach, które można osiągnąć tu na Ziemi.)

3. Największym złem na świecie jest przemoc, powodowana nienawiścią, której źródłem są różnice między ludźmi.
(Głównym założeniem komunizmu była urawniłowka, która musi prowadzić do sprawiedliwości społecznej a głównym założeniem genderyzmu jest brak różnic między płciami – łatwe do obalenia nonsensy filozoficzne.)

4. Nie ma nic bardziej skłóconego niż rodzina. Jest ona zatem źródłem przemocy.
(Odbieranie rodzicom dzieci pod byle jakim pretekstem świetnie obrazuje tą idiotyczną tezę.)

5. Zniwelowanie różnic między ludźmi można dokonać za pomocą zaszczepienia ludzkości jednej idei, wokół której wszystko będzie się toczyć.
(Stare komunistyczne zabobony w nowej odsłonie, zabarwione typowo żydowskim kolektywizmem. Tą nową ideą jest zapewne globalizm.)

6. Wielka idea powinna zastąpić Boga.
(Żydokomunistyczna walka z Bogiem nadal aktualna.)

7. Miłość do człowieka jest większą cnotą niż miłość do Boga.
(To konsekwencja wywyższenia człowieka, na skutek pychy. Pierwszą jej ofiarą był Lucyfer, który skończył w piekle.)

8. Z Bogiem można się spierać. Nimrod jest pozytywną postacią.
(Żydowski rasowy egotyzm w ekstremalnej postaci.)

9. Żydzi zapraszają cię do współtworzenia wielkiej idei. Jeśli odmówisz – biada ci!
(Jesteśmy dla ciebie mili, dopóki robisz to, co chcemy. Szantaż!)

10. Ujednolicenie i zunifikowanie wszystkiego to droga do pokoju światowego, gdyż zatrą się różnice, będące źródłem nienawiści.
(Mitologia komunizmu jest mocno zaszczepiona w kolektywistycznej duszy żydowskiej i wynika z odrzucenia Boga-Chrystusa.)

11. Jeśli zrezygnujesz ze swojej wiary możesz być przyjacielem Żyda.
(Chrześcijaństwo to główny wróg żydostwa.)

12. Wykonanie wielkiej idei musi być wymuszone siłą.
(Jeśli idee żydowskie są sprzeczne z bożym zamysłem to nic dziwnego, że trzeba je wprowadzać siłą.)

13. Człowiek jest w stworzeniu partnerem z Bogiem, może on tworzyć własne rzeczy bez oglądania się na czynnik boski.
(Kolejny przykład ogromnej pychy.)

14. Budowa idei jest ważniejsza od życia ludzkiego. Ofiary są nieistotne a ważny jest postęp budowania idei, kolektyw. Myśl żydowska była podstawą komunizmu.
(Jeśli znajdziesz się w cuchnącej celi z minimalną racją żywnościową to uświadom sobie, że twoi oprawcy realizują po prostu wielka ideę. Zwróćcie uwagę iż rabin – cytując Sołżenicyna – otwartym tekstem mówi, że Żydzi stoją za komunizmem)

15. Głos Boga w sile. Kto ma siłę – z tym jest Bóg.
(Jeśli opanujesz media, banki, farmację oraz zastraszysz i skorumpujesz polityków znaczy to, że Bóg jest z tobą ….. wątpliwa teza.)

16. Totalitaryzm zawiódł, gdyż nie uwzględniał indywidualności człowieka. W związku z tym metody unifikacji należy „troszeczkę” zmienić.
(Dążenie do wielkiej idei jest dobre ale trzeba odpuścić masowe aresztowania i zastąpić je masowym praniem mózgów.)

17. Prawda nie istnieje. Każdy ma swoją prawdę.
(Na nieszczęście dla żydowskiej maszyny prania mózgów prawda jednak istnieje i można ją dość dokładnie poznać dzięki Objawieniu, Magisterium Kościoła, racjonalistycznej filozofii Św. Tomasza oraz odrobinie Łaski Bożej.)

Nie jest łatwo zinterpretować wystąpienie rabina, gdyż jest ono tak niespójne logicznie i filozoficznie, że intencja autora co chwilę wymyka się racjonalnej ocenie. Chwilami, szczególnie pod koniec, mamy do czynienia z wypowiedziami po prostu niegramotnie bełkotliwymi, pozbawionymi sensu. Występuje tu tyle sprzeczności, że dopiero całościowa synteza daje szanse na zrozumienie, o co rabinowi Szychowskiemu chodzi.
A chodzi o to, że Żydzi, którzy czują się równi Bogu są uprawnieni do tego aby uszczęśliwić ludzkość wprowadzając wszechogarniający pokój. Totalitarne i komunistyczne metody wprowadzania tego pokoju na przestrzeni wieków generalnie się nie sprawdziły, choć były w założeniu słuszne. Należy zatem zmienić nieco taktykę. Obecnie należy wprowadzić nowe metody oparte na uszanowaniu indywidualności człowieka, rozmywając w nim absolutnie pojęcie prawdy. Nowy Porządek Świata (pokój) będzie więc zatem oparty na likwidacji wszelkiej religii oraz wymuszeniu pluralizmu i subiektywizmu moralnego. Szykują nam zatem hurtowe pranie mózgu, którego świat nie widział. Wydaje się, że w 2018 roku jesteśmy już w fazie co najmniej początkowej tej „nowej ery”.

Nie trzeba chyba dodawać, że plany rabina (żydostwa) są chyba jeszcze bardziej przerażające niż wizja marksistowskiego komunizmu. Są one oprócz tego zwykłą mrzonką i myśleniem życzeniowym, gdyż prawdziwy pokój można osiągnąć tylko w Chrystusie, którego rabin Szychowski odrzuca.

Dlaczego warto przeanalizować to wystąpienie? Mamy tutaj wyjaśnienie wszystkich tzw. lewackich koncepcji, atakujących resztki naszej łacińskiej cywilizacji. Każda idea, choćby najbardziej bzdurna i niedorzeczna ma swoje odniesienie w jakimś cytacie z Midraszu, prezentowanym przez rabina Szychowskiego. W sposób jasny widzimy, że takie bzdury jak ideologia gender są żywo zaczerpnięte z myśli żydowskiej, mówiącej, że źródłem zła są różnice między ludźmi. Od razu przychodzi nam na myśl cała koncepcja multi-kulti, tak siłowo promowana przez „żydowskiego grandziarza”. Dzięki rabinowi możemy zrozumieć cały dramat komunizmu z jego 100 milionami ofiar ludzkich. Ale przecież wg rabina ofiary są nieistotne, ważna była idea, która je usprawiedliwiała. Cóż za pycha!

TRANSKRYPCJA WYSTĄPIENIA RABINA SZYCHOWSKIEGO

Wieża Babel, tu arcybiskup mówił , że wszyscy przyjęli zaproszenie, wszelkie wyznania i wszyscy przyszli. To jest swoista wieża Babel właśnie. Każdy ma swoją koncepcję a jednocześnie jesteśmy razem.

Opowieść o wieży Babel, przede wszystkim to, co chciałbym podkreślić to u nas nie jest interpretowane jako kara, tzn, że ludzie zrobili coś złego, Bóg ich ukarał za to i pomieszał ich języki. Nie. Nasza tradycja uważa, że to był całkiem dobry pomysł, dobra intencja, ale niekoniecznie wykonanie dobre. To wszystko w oparciu o komentarz naszego słynnego komentatora Rasziego, który właśnie w 11 rozdziale komentuje przy pierwszym wersie, przywodzi jeden z Midraszy z Breszitra Baczi, takiej księgi Midraszów 38 rozdział, 6-ty Midrasz, w który mówi coś takiego, coś bardzo dziwnego.

Mówi: Raz na 1656 lat niebo się załamuje, więc z czym przyszli ci ludzie. Chcieli zbudować podpórkę dla nieba, żeby niebo się nie zawaliło na nich. Bardzo ciekawa interpretacja ale nie wiemy co z nią zrobić. Trzeba czytać to wszystko co się stało w wieży Babel w kontekście tego, co było wcześniej – czyli pokolenia powodzi (Do rama bul – po hebrajsku) czyli tych, którzy zginęli w potopie i to było interpretowane jako kara boża (czyli midata din) czyli sąd boży. Nagle niebo zawaliło się i unicestwiło ludzkość. Nie chcemy, żeby coś takiego jeszcze raz się zdarzyło. Chcemy się jakoś obronić przed tym, nie chcemy, żeby znów niebo. Czym jest niebo w ogóle? Niebo to jest miejsce gdzie mieszkają aniołowie, Bóg czyli świat wartości. Świat wartości, który człowiek stara się jakoś wypełnić, stara się dążyć do nich, ale ponieważ niemożliwe jest żeby człowiek nie zboczył z drogi, nie zgrzeszył, więc co jakiś czas ludzkość jest poddawana pod sąd. Co jakiś czas jest sprawdzian, co ci ludzie osiągnęli, w którą oni stronę idą. I tego chcieli uniknąć. Pokolenia wieży Babel chciało uniknąć. Nie chcemy, żeby jeszcze raz objawiło się coś takiego. Więc szukając powodu dlaczego akurat był potop doszli do wniosku, że wszystko było przez to, że była przemoc między ludźmi. Przemoc pojawiała się w efekcie nienawiści między ludźmi. Czemu nienawiść? Wpadli na prosty pomysł – ponieważ się różnimy. Człowiek się różni a więc powstaje nienawiść. Jakkolwiek to jest ciekawe, dlatego że nie ma nic tak bardziej skłóconego niż rodzina. A tam są takie kłótnie w rodzinie. Ale OK, idźmy tą interpretacją. Czyli chcieli uniknąć sądu bożego. Wiec jaki pomysł? Zniwelujmy różnice między nami. Niech każdy zapomni o swojej drodze, swoich potrzebach, swoim pomyśle na życie. Skupmy się wokół jednej idei – wieży Babel, którą będziemy budować przez pokolenia. Ludzie odejdą, umrą podczas gdy wieża będzie budowana. Ludzie się narodzą, wieża będzie budowana. Przez pokolenia będzie tylko wieża. To jest nasza idea, zapomnijcie o sobie, zapomnijcie o swojej drodze, wieża – to jest to.

Drugi pomysł jest trochę bardziej skomplikowany a był taki, żeby pozbyć się Boga, w pewnym sensie. Tzn. jeżeli zbudujemy jakąś ideę, stworzymy ideę to wobec niej ludzie będą poddawani egzaminowi, nie wobec Boga, który często bywa sędzią. Więc co musimy zrobić, to żeby ludzie znaleźli się w rzeczywistości, kiedy już zapomną o Bogu. Będą mieli ideę przed sobą i wobec niej będą odpowiadać, wobec niej będą się układać. Stąd też był pomysł, żeby zapomnieć o Bogu i tą misję wziął na siebie Nimrod. Nimrod, czyli ktoś, kto zbuntował się przeciwko Bogu, na marginesie to nie jest wcale negatywna postać w naszej tradycji. Nimrod wziął na siebie to, ten który znał Boga ale za bardzo kochał ludzkość, znaczy to dobrze ale zdecydował się na coś co niekoniecznie Bóg ocenił za dobry pomysł. I postanowił stworzyć pewną ideę, pewna bańkę ludzkości, nie w odniesieniu do Boga, tylko miejmy jakąś ideę każdy człowiek będzie (Tinokszy-nisz-ba w prawie żydowskim), czyli ten który został porwany i wychował się w innej zupełnie kulturze. No to wiadomo, że nie można go karać i oceniać, że nie idzie drogą przodków czy nie kultywuje tradycji. Więc zamienić ludzi na tych, którzy zapomną o Bogu, więc zbudujmy wieżę. I tam jest w tym rozdziale 11 jedno powiedzenie, które może niektórzy z was znają z piosenki Hawwa-na-gila. Hawwa to jest zaproszenie do czegoś, żebyś uczestniczył: chodźcie, cieszmy się. Ale jest w tym powiedzeniu coś trochę totalitarnego, kręcimy się w kółeczku tańczymy i zapraszamy: chodź, chodź z nami a ten …. nie, trochę nie mam humoru. Ale jak to? Nie psuj harmonii naszej, nie miej innego zdania. Hawwa – chodź. Tak samo tutaj był używany kilkakrotnie, trzy razy bodajże lub cztery, gdzie właśnie jest to zaproszenie: chodźcie, stwórzmy cegły i zbudujmy wieżę. Wszyscy proszeni są do przyłączenia do tej idei a jak ktoś nie przyłączy się to biada mu.
Co jest w tym zawarte w tym pomyśle, że jedyną droga do pokoju jest zatarcie różnic miedzy nami. Jest coś w tym ze śmierci, prawda? Ja mogę być twoim przyjacielem pod warunkiem, że ty zapomnisz o jakichś tam pomysłach. Czyli zabij polowe siebie wtedy możemy być przyjaciółmi. Czyli zunifikujmy wszystko, wtedy będzie pokój. Co ciekawe nasza tradycja mówi, że również Abraham był wśród tych, którzy uczestniczyli w tym projekcie, był jednym z budowniczych ale odstąpił od tego pomysłu, ponieważ jak każdy wielki pomysł, idea ma swoje braki. Tym brakiem było coś na co wskazuje Raszi w swoim komentarzu, powiedział (Lisz-lere-ehu), czyli człowiek do swojego kompana, swojego brata – wytwarzajmy cegły i zbudujmy wieżę. I Raszi komentuje co znaczy (lisz-lere-ehu) czyli człowiek do swojego brata (umotle-umot) czyli naród do narodu. Wg tej interpretacji był to wielki projekt kilku narodów, polegający na tym, że musimy się zjednoczyć i zbudować, ale tam jest w komentarzu napisane, że tymi narodami byli synowie Chama. Natomiast budowniczymi byli synowie Szema. Jest to pewien problem, że ci którzy byli pomysłodawcami tej wieży wykorzystywali inny naród. Więc każda idea musi się łączyć najwyraźniej z tym , że ktoś musi tą ideę wymusić na innych w realizacji. Jest ciekawe w drugim wersie „I stało się by ciągnęli od wschodu znaleźli równinę”. I tam zdecydowali zbudować wieżę. Równina to jest miejsce płaskie. Jeżeli chcesz dojść do nieba, to wybierz lepsze miejsce, wybierz górę i tam zbudujesz. Już masz połowę roboty zrobione, tylko dobuduj. Nie, oni chcieli od podstaw. Nie jesteśmy zależni od stworzeń boskich, wszystko to rękami ludzkimi. To będzie nasze dzieło, zrobimy sobie imię. Dlatego wybrali równinę. Nie wybrali też kamieni do budowy, tylko powiedzieli, że będą robić cegłę. Czyli wszystkie sprawy wziął człowiek w swoje ręce i od początku do końca to miała być budowla człowieka. Jego zasługa. I to jest przez naszą tradycje oceniane – choć nie wiem czy przez całą, bo nie znam całej tradycji, ale przynajmniej przez tę część, którą poznałem – jako coś dobrego. Człowiek jest partnerem w stworzeniu z Bogiem. Bóg stworzył świat ale też zainteresowany tym, żeby człowiek też pomagał mu. Więc samo wzięcie inicjatywy przez człowieka jest czymś dobrym. Ale nie w ten sposób. Dowodem na to, że Bóg jest zainteresowany partnerstwem człowieka jest nasz tradycja, która mówi o tym jak powstał ogień. Ogień powstał w ten sposób, że Bóg dał Adamowi dwa kamienie i powiedział, żeby wzniecił ogień. Czyli Bóg jest tym zainteresowany a ogień jest symbolem postępu technologicznego, symbolem tego co ludzie robią ze światem.
W przeciwieństwie do tradycji greckiej, gdzie np. Prometeusz to jest ten, który skradł ogień i dał ludzkości, jest tam jakiś problem, że bogowie nie chcieli dać. I to jest jedna z rzeczy, którą chciałem zaakcentować, że my mamy być partnerami w stworzeniu Boga, tzn. spełniać jego wolę, tak samo brać odpowiedzialność i kierować to wszystko ku dobremu.

Jest jeden Midrasz, który (iziw-birke-de-la-bi-eleiezer), który mówi coś takiego: Kiedy podczas budowy wieży Babel zginął ktoś, nie zwracano na to uwagi, ale w momencie kiedy spadała jakaś cegła, rozbijała się i gubiła wszyscy załamywali się i płakali mówiąc (Oj-lanu) – biada nam, Kiedy powstanie następna w jej miejsce? Cegła, która ma być tą składowa idei, czyli czegoś wiecznego, cała budowa jest dużo ważniejsza od życia ludzkiego. Zginie paru ludzi ale idea, kolektyw. Na pewno Państwo kojarzą jeden z projektów, kanał bałtycko-białomorski, ile tam zginęło ludzi – 250 tysięcy jak mówi Sołżenicyn czy 25 tysięcy. Ewidentne jest, że kolektyw i wspólna idea była ważniejsza niż życie ludzkie. I to jest przekaz tej opowieści, ponieważ koniec końców Bóg schodzi, czyli wtedy zstąpił Wiekuisty a zstąpienie (ten język Wajere-taszem czyli zszedł) jest wyjątkowe do określania objawienia Boga. Bóg się objawił i wtedy pomieszały się języki, co znaczy Bóg objawił się człowiekowi – i to jest kolejna różnica między pewnymi podejściami – że jest taka opinia, że człowiek może się spotkać z Bogiem, wtedy jak się cały unieważni, całe JA złączy się z Bogiem i nie będzie już podmiotem. To jest spotkanie z Bogiem. Natomiast u nas – przynajmniej z tej szkoły, z której ja wychodzę – fakt objawienia Boga człowiekowi podkreśla odrębność człowieka, podkreśla jego indywidualizm, podkreśla jego byt. Ja dziękuję Bogu tzn., że ja istnieję niezależnie od Boga, nie jestem częścią, nie jestem dzieckiem w łonie, tylko jest w stanie podziękować. Jak myślimy sobie o objawieniu o zstąpieniu Boga to myślimy sobie Góra Synaj, wulkan, wielkie grzmoty i coś niebywałego, ale mędrcy dokładnie interpretują to do góry nogami. Jest wers 4 w psalmie 29, który mówi: Głos Boga w sile (Kola-szem-bakoah). Prosta interpretacja – jak siła jest to jest tam głos Boga. Mędrcy interpretują to inaczej: co znaczy głos Boga w sile? według siły każdego z osobna czyli objawia się Bóg, każdemu według jego poziomu, według jego drogi, według jego życia. Wobec tego interpretujemy to zstąpienie Boga, właśnie podkreślenie tego odrębności, indywidualizmu. I to jest przekaz z tej opowieści wieży Babel, projekcie totalitarnym, który miał zunifikować ludzkość, dzięki temu przynieść pokój. Jednak Bóg jest zainteresowany pokojem – tak mamy w tradycji – ale troszeczkę innymi drogami, z zachowaniem odrębności każdego z nas. To jest wizja pokoju. Każdy ma swoja drogę do poznania, każdy ma swoją drogę do prawdy. Prawda coś nieskończonego. To nie może się objawiać w skończonym świecie tylko z jedną twarzą. Naturalnym jest, że ma nieskończoną ilość twarzy. I to jest przekaz, który chciałbym tutaj przekazać i zaapelować, ponieważ Łódź to jest miasto, w którym była 1/3 żydów i często bywa, że przychodzą do nas osoby, do gminy naszej na Pomorskiej 18 z pochodzeniem żydowskim, chcą coś z tym zrobić. Dowiedzieli się, nie wiedzą z czym to zjeść. I takich osób zakładam, że jest więcej. Więc moja prośba gorąca. Jeśli znacie takie osoby, starajcie się wzmocnić ich w tych poszukiwaniach, bo być może jest to jakiś kolejny rozdział w ich życiu. Proszę pamiętać, że każdy ma swoją drogę do prawdy i Bóg jest zainteresowany, żeby wszystko dotarło do mety w takiej postaci jaką stworzył. Dziękuje bardzo.

opracował: Stonka Ziemniaczana

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s